Projekt 365 | Styczeń 2017

Projekt 365

Wraz z początkiem 2017 roku rozpoczęłam Projekt 365 głównie jako motywację do codziennego sięgania po aparat i chęć zrobienia czegoś nowego dla siebie. Tak mi się to spodobało, że wkręciłam się już na dobre.

 

Dlaczego akurat Projekt 365?

Kocham robić zdjęcia, a zdarzało się tak, że aparat tygodniami leżał nieużywany. Brakowało chęci, motywacji i jak mi się wtedy wydawało – czasu. Nie chciałam by tak było, dlatego zaczęłam szukać czegoś, co to zmieni i… znalazłam.

eyes

Zupełnie przypadkiem trafiłam na serwis fotograficzny TOOKAPIC, który jest stworzony po to, by celebrować chwilę każdego dnia. Zasada jest bardzo prosta, wystarczy zrobić (co najmniej) jedno zdjęcie każdego dnia przez 365 dni w roku i opublikować je na swoim profilu. W chwili, gdy opuścisz jeden dzień, wszystko zaczyna się od nowa.

Jedno zdjęcie dziennie. Codziennie.

Zaczęłam przeglądać profile różnych osób i byłam pod wrażeniem jak wielu użytkownikom udało się już ukończyć ten projekt. Czytałam historie o tym, jak projekt 365 wpłynął na ich życie i fotografię. Postanowiłam spróbować. To był impuls, założyłam konto, a pierwsze zdjęcie dodałam kilka minut przed północą 1 stycznia 2017 roku.

happy new year

Mamy już luty, a ja do tej pory nie opuściłam ani jednego dnia i nawet nie myślę o tym, że mogłabym to przerwać. Co więcej, nie mogę doczekać się wiosennych, a później letnich/wakacyjnych i jesiennych kadrów, które później z uśmiechem będę oglądać.

Bardzo długi bieg

Projekt 365 jest dla mnie ogromną motywacją. Każdego dnia sięgam po aparat, robię zdjęcia i doskonalę swoje umiejętności. Rozwijam się, szukam pomysłów, a foldery wypełniają się coraz to ładniejszymi fotografiami.

Teraz już wiem, że to była naprawdę dobra decyzja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *